Droga do sędziowaniaBardzo dużo czasu zajęło mi napisanie tego działu... Mam nadzieję, że udało mi się opisać to, co czasem ciężko ubrać w słowa bądź zawrzeć w kilku zdaniach. Może tak od początku. ;) Od 2006 roku, kiedy pojawiły się pierwsze rasowe świnki morskie, starałem się zdobyć jak najwięcej informacji na temat tych zwierząt, ich hodowli itp. aby stworzyć im jak najlepsze warunki. :) Jako że na Polskim rynku brakuje jakichkolwiek „zgodnych z prawdą” publikacji na temat świnek, pierwszą wiedzę zdobyłem dzięki polskim hodowcom, którzy dzielnie znosili moje wieczne pytania, trapiące mnie zagadnienia czy też problemy... I w tym miejscu bardzo chcę podziękować Agnieszce Kaczyńskiej – Jarząbek, wspaniałemu człowiekowi, rewelacyjnemu hodowcy i przede wszystkim mojemu przyjacielowi. To właśnie Agnieszka poświęcała swój czas, aby nauczyć mnie metod hodowlanych, genetyki ras i umaszczeń, które są podstawą do tego aby doczekać się pięknych i zdrowych miotów. Agnieszko, dziękuję Ci za te niezliczone godziny rozmów, porad, ogromną ilość wiedzy jaką mi przekazałaś, nie tylko świnkowej :) Za to pozytywne nastawienie do świata, wiarę w lepsze jutro ;) Dziękuje również za wszystkie „wycieczki” oraz niesamowicie pozytywna atmosferę, która zawsze pojawia się gdy tylko się widzimy bądź rozmawiamy. :) Kontynuując moją drogę hodowlaną, wszystko dalej potoczyło się już bardziej profesjonalnie. :) Razem z Agnieszką postanowiliśmy starać się o akceptację przez Czeski Związek Hodowców Świnek Morskich naszej kandydatury na adepta sędziego świnek morskich... I tak przed nami, dzięki ogromnej pomocy jednego z czeskich sędziów, a zarazem naszego przyjaciela Petra Tejmla, Czeski klub stworzył nam taką możliwość. Wiąże się to z ciężką i mozolną pracą, duża ilością asyst do zdobycia, szkoleń, wykładów i innego typu nauk.
Kolejną osobą, której chcę podziękować jest właśnie Petr Tejml... Dziękuję Ci Petr za całą wiedzę, która mi przekazujesz, za nauki, asysty... Czas poświęcony na rozmowy :) Mam nadzieję, że będę miał okazję odwdzięczyć Ci się! Chociaż hodowla to nie tylko radość z zdrowych i pięknych miotów, zdobytych nagród na wystawach... Hodowla to przede wszystkim poświęcenie... Każde niepowodzenie jest bardzo bolesne i nasuwa myśli o zaprzestaniu hodowli, ale właśnie wtedy, za każdym razem, postanawiam sobie, że jeszcze raz spróbuję, że może tym razem się uda...
06.07.2009 Obecnie jestem na półmetku mojej pracy aby zdobyć uprawnienia sędziego świnek morskich. Chociaż pozostało mi jeszcze kilka szkoleń, to już bliżej niż dalej :) 19.08.2009 Przeszedłem również całodniowe szkolenia wraz z sędziami. Polegało ono na porównaniu moich ocen rasowych świnek z ocanami sędziów. Wszystko ułożyło się po mojej myśli. Kolejne asysty przy rejestracji jak również dodatkowa już asysta sędziowska tylko zbliża mnie do egzaminu.
25.08.2009 Dwa ostatnie szkolenia przeszedłem na jesień oraz w lutym w czeskiej miejscowosći Rychnov nad Kneznov. Dzięki temu 06 marca podczas IX Międzynarodowej Wystawy MSMSM w Lublinie zdałem egzamin przy obecności 3 czeskich sędzin w nowym standardze. Egzaminowana była moja wiedza z zakresu genetyki, weterynari oraz ogolnej hodowli świnek morskich oraz egzamin praktyczny na wszystkich rasach świnek morskich. Oficjalnie od dnia 6 marca jestem pierwszym w Polsce, pełnoprawnym, akceptowanym przez wszystkie kraje, międzynarodowym sędzią rasowych świnek morskich! |